#zgabinetu
Mam syna i córkę, nastolatków. Nie piją. Myślałam, że nie palą. Aż zaczęłam znajdować w koszu małe pudełka. „Snus”. Zabrzmiało groźnie. Narkotyk? Pierwsze pytanie. Media podpowiedziały resztę. I nagle uderzył mnie lęk: nie dam rady im tego wyperswadować. Może dla kogoś to błahe. Dla mnie – straszne, bo czuję, że stawką jest ich zdrowie, głowa, przyszłość.
Wojtek Pokój (psycholog/psychoterapeuta):
Rozumiem ten lęk. To normalna reakcja, gdy dotykamy tematu substancji. Dobra wiadomość jest taka: da się z tym pracować mądrze, spokojnie i skutecznie – bez straszenia, za to z faktami, granicami i wsparciem.
Co to jest snus (w 2 zdaniach)?
To małe saszetki z nikotyną (z tytoniem albo bez), wkładane pod wargę. Nie dymi, nie pachnie, działa szybko – dlatego bywa mylnie postrzegany jako „czystszy” czy „bezpieczniejszy”. Nie jest bezpieczny: to wciąż nikotyna – substancja silnie uzależniająca.
Dlaczego młodzi po to sięgają?
- „Nowoczesne, dyskretne, cool” – opakowania, smaki, zero dymu.
- Presja rówieśnicza i model „wszyscy tak robią”.
- Szybki efekt: pobudzenie, chwilowa ulga przed sprawdzianem, po kłótni, w nudzie.
Wojtek: tu działa „sklejanie” emocji z nawykiem. Mózg uczy się, że przy napięciu → snus = ulga. A ponieważ nikotyna krótko „trzyma”, potrzeba kolejnych dawek wraca szybko. Tak kręci się błędne koło: napięcie → snus → ulga → zjazd → znowu snus.
Psychologiczne oblicze nikotyny bez dymu
- Szybka nagroda (dopamina) = szybkie uczenie mózgu.
- Nawyk sytuacyjny: „przed klasówką”, „po lekcji WF”, „przy kompie”.
- Objawy odstawienia: rozdrażnienie, napięcie, spadek nastroju, problemy z koncentracją, bóle głowy – nastolatek wraca więc po saszetkę „żeby działać normalnie”.
Ważne: snus może chwilowo poprawić koncentrację, ale długofalowo pogarsza sen, nastrój i samopoczucie.
Mój lęk jako rodzica – co z nim zrobić?
Rodzic: czuję złość, rozczarowanie, lęk. A jednocześnie chcę być „bezpieczną przystanią”.
Wojtek: postaraj się zamienić „krzyk” na ciekawość i granice. Ta mieszanka działa.
5 zdań, od których możesz zacząć rozmowę:
- „Widzę te pudełka. Nie krzyczę – chcę zrozumieć, co Ci to daje.”
- „Co się dzieje tuż przed tym, jak sięgasz po snus? Nuda, stres, wkurw?”
- „Ustalamy granice: w naszym domu i w szkole nie używamy substancji. Chcę, żebyś był/a zdrowy/a.”
- „Jeśli chcesz spróbować odpuścić – pomogę: ogarniemy plan.”
- „Nawet jeśli się potkniesz – przychodź. Jesteśmy drużyną.”
Plan „STOP snus” dla nastolatka (krótko, konkretnie)
1) Zrozum – co, kiedy, po co?
Wspólnie spiszcie wyzwalacze (np. nuda, stres) i „trudne momenty dnia”.
2) Ogranicz bodźce
- umowa: zero noszenia saszetek do szkoły i do domu;
- przerwy od ekranu, sen o stałej porze (niewyspany mózg chce szybkiej ulgi).
3) Kontrakt na 14 dni
- cel: „bez snusa” lub „schodzenie do zera” (jeśli używał często);
- wsparcie dorosłego + drobna nagroda za dotrzymanie umowy (czas z rodzicem, wyjście, nie „kasa za zdrowie”).
4) Gdy trudno – profesjonalna pomoc
- psycholog szkolny / lokalny, konsultacja uzależnień (krótka interwencja motywująca działa też u młodych), w razie potrzeby lekarz (ocena zdrowia, opcje wsparcia odstawienia).
Co może zrobić szkoła (bez moralizowania)?
- Krótka lekcja o nikotynie (fakty, nie straszenie).
- Punkt rozmowy u pedagoga/psychologa – dyskretny, bez ocen.
- Kontrakt klasowy: nie promujemy substancji w przestrzeni szkoły; wspieramy rówieśników w „rzucaniu”.
A co, jeśli dziecko mówi „wszyscy to robią”?
Rodzic: kusi, żeby powiedzieć „to głupie”.
Wojtek: lepiej: „Wierzę Ci, że to popularne. Jednocześnie – popularne nie znaczy bezpieczne. Zależy mi na Tobie, dlatego stawiam granice i proponuję plan. Sprawdźmy przez dwa tygodnie jak się czujesz bez tego.”
Czerwone flagi (szukaj sygnałów)
- rosnąca drażliwość, „zjazdy” nastroju;
- sen: trudno zasnąć, pobudki;
- koncentracja: gorzej „wchodzi” nauka bez saszetki;
- tajemniczość wokół pudełek, wydatków;
- ból głowy, brzucha, nadmierne napięcie.
Jeśli coś Cię niepokoi – reaguj wcześnie. Lepiej pięć spokojnych rozmów niż jedna „pożarowa”.
Dla rodziców – 7 krótkich zasad
- Reguły na stole: w domu nie używamy substancji.
- Telefon = sprzymierzeniec: wspólnie ustawcie limity, tryb nocny, „strefy offline”.
- Sen to lek: stała pora, bez ekranu godzinę przed.
- Rytm dnia: jedzenie, ruch, woda – mózg mniej szuka „kopa”.
- Zastępniki ulgi: ruch, muzyka, szybkie oddechy.
- Modeluj: mów, jak TY radzisz sobie ze stresem (bez idealizowania).
- Bądź do uchwycenia: kiedy mówi „mam ochotę na snus” – nie oceniaj, pomóż przejść falę (5–10 min).
Gdzie po pomoc
- Rodzina/ szkoła: pedagog/psycholog szkolny, poradnia psychologiczno-pedagogiczna.
- 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (24/7, bezpłatnie).
- Dorośli: skonsultujcie się z psychologiem uzależnień/psychiatrą dzieci i młodzieży, jeśli pojawią się mocne spadki nastroju, lęk, autoagresja.
- Fundacja A.R.T. – materiały i wsparcie w obszarze profilaktyki przemocy i dobrostanu.
Na koniec – dwugłos
Rodzic: boję się, ale idę w rozmowę. I w granice, które są z miłości.
Wojtek: a ja dokładam narzędzia i spokój: małe kroki, jasny plan, konsekwencja.
Razem – dacie radę. Bo profilaktyka to nie teoria. To troska w praktyce – dzisiaj, w domu, przy wspólnej herbacie i pięciu prostych zdaniach, które otwierają drzwi.
Działania edukacyjne w ramach projektu: „Jesteś wiele wart 4” współfinansowane przez Miasto Stołeczne Warszawa
