Ratujemy, bo czasem jedno wysłuchane zdanie wystarczy, by zatrzymać czyjeś cierpienie, żeby ktoś odzyskał siłę do kolejnego kroku. Telefon zadzwonił kilka minut przed końcem dyżuru. Z drugiej strony panowała cisza, ale po chwili usłyszeliśmy pytanie:
– Czy mogę po prostu porozmawiać?
W takich momentach nie pytamy o statystyki, procedury ani dokumenty. Najpierw słuchamy.
Ludzie trafiają do Fundacji A.R.T. bardzo różnymi drogami.
Jedni przychodzą po latach życia w przemocy. Ktoś próbuje uratować rodzinę, szuka wsparcia dla swoich dzieci albo zwyczajnie przestał już radzić sobie sam. W maju w Fundacji A.R.T. przeprowadziliśmy 264 godziny bezpłatnych konsultacji psychologicznych, pedagogicznych, terapeutycznych i prawnych. Były to przede wszystkim 264 godziny rozmów o lęku, samotności, przemocy, bezradności i nadziei.
W ramach projektu „Patent na MOC 4”, współfinansowanego przez m.st. Warszawa, odbyły się:
Przeprowadziliśmy również 16 godzin dyżurów telefonicznych Help Desk Emocjonalny, ponieważ dla wielu osób, właśnie telefon jest pierwszym krokiem. Łatwiej zadzwonić i powiedzieć do słuchawki „nie wiem, co mam zrobić”, niż przekroczyć próg gabinetu i opowiedzieć całą historię.
Nie naprawiamy życia za ludzi.
W maju słyszeliśmy historie kobiet, które finalnie zaczęły odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa po latach przemocy. Rozmawialiśmy z rodzicami, którzy szukali sposobu, by pomóc swoim dzieciom. Spotykaliśmy też dzieci, uczące się rozpoznawać własne emocje. Byli także seniorzy, którzy pierwszy raz od dawna mogli w końcu powiedzieć komuś, jak bardzo doskwiera im samotność. Wspierali nas partnerzy społeczni i biznesowi, wśród nich:
Nie naprawiamy życia za ludzi. Tworzymy miejsce, w którym nie muszą dźwigać wszystkiego sami.
Wesprzyj działania Fundacji A.R.T.
Interesują cię historie jak ta? Zapraszamy do odwiedzenia stron marek Fundacji A.R.T.:
