Wszystko sam! Jak wspierać dziecko w drugim roku życia, gdy uczy się samodzielności

Pierwsze urodziny to dla wielu rodziców moment, w którym dziecko jakby przyspiesza. Maluch zaczyna chodzić, wszystko chce zrobić sam, protestuje głośniej niż kiedykolwiek i z zachwytem naśladuje każdy ruch dorosłych. Drugi rok życia bywa wymagający, ale to także czas ogromnych postępów. Jak mądrze towarzyszyć dziecku w tych zmianach i jaką rolę odgrywa w nich codzienna zabawa?

Pierwsze kroki zmieniają wszystko


Między dwunastym a osiemnastym miesiącem większość dzieci zaczyna samodzielnie chodzić. Najpierw niepewnie, z rękami uniesionymi dla równowagi, po kilku tygodniach coraz szybciej i odważniej. Dla malucha to prawdziwa rewolucja. Nagle może sam dotrzeć do szafki, do drzwi czy do miski psa. Świat staje się większy, a ciekawość rośnie razem z nim.

Dla rodziców oznacza to nowe wyzwania. Mieszkanie trzeba na nowo przejrzeć pod kątem bezpieczeństwa, a codzienne sprawy trwają dłużej, bo dziecko chce iść samo, nawet jeśli droga do sklepu zajmuje wtedy pół godziny. Warto dać mu tę przestrzeń. Każdy samodzielny krok to lekcja równowagi, koordynacji i wiary we własne możliwości.

Dotyk, dźwięk i faktura jako język poznawania świata


Roczne dziecko wciąż uczy się przede wszystkim przez zmysły. Ugniata, przesypuje, stuka, wkłada jedną rzecz do drugiej i sprawdza, jak brzmi każda powierzchnia w domu. Garnek i drewniana łyżka potrafią zająć je na długo, bo dają natychmiastowy efekt w postaci hałasu, ruchu i reakcji dorosłych.

Warto podsuwać maluchowi przedmioty o różnych fakturach, ciężarach i dźwiękach. Dobrze sprawdzają się wtedy zabawki sensoryczne, takie jak piłki z wypustkami, tablice z zamkami i pokrętłami, grzechotki z ruchomymi elementami czy proste instrumenty. Dają dziecku to, czego najbardziej potrzebuje, czyli okazję do eksperymentowania bez pośpiechu i bez oceniania, czy robi coś „dobrze”.

dziecko pomaga rozpakowywać zakupy


Mały naśladowca w domowej kuchni


W drugim roku życia dziecko zaczyna uważnie obserwować dorosłych i powtarzać ich gesty. Przykłada telefon do ucha, wyciera stół, „gotuje” w pustym garnku, karmi misia łyżeczką. To pierwsze zabawy w udawanie, z których później rozwija się zabawa w role. To także ważny trening mowy i rozumienia codziennych sytuacji.

Można to wykorzystać na co dzień. Maluch chętnie pomaga przy rozpakowywaniu zakupów, wkładaniu prania do pralki czy podlewaniu kwiatów. Taka pomoc rzadko przyspiesza pracę, ale daje dziecku poczucie, że jest ważną częścią rodziny. Zabawkowa kuchnia, lalka do karmienia czy mały wózek na zakupy przenoszą te same doświadczenia do zabawy.

Gdy coś nie wychodzi, czyli pierwsze lekcje cierpliwości


Wraz z samodzielnością przychodzą pierwsze frustracje. Klocek nie chce wejść w otwór, wieża przewraca się na czwartym piętrze, a rodzic nie pozwala wyciągać rzeczy z szuflady. Dziecko nie potrafi jeszcze nazwać złości ani nad nią zapanować, więc wyraża ją płaczem, krzykiem albo rzucaniem zabawek. To naturalny etap rozwoju, a nie oznaka złego wychowania.

W takich chwilach najwięcej daje spokojna obecność dorosłego. Wystarczy nazwać to, co dziecko czuje, na przykład „Złościsz się, bo wieża się przewróciła”, poczekać, aż emocje opadną, i zaproponować kolejną próbę. Pomaga też dobieranie zadań do aktualnych możliwości malucha. Wyzwanie odrobinę trudne motywuje, a zbyt trudne zniechęca. Rodzic również ma prawo do zmęczenia i gorszego dnia, a cierpliwość wobec siebie jest tak samo ważna jak cierpliwość wobec dziecka.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze zabawek


Przeglądając zabawki dla rocznego dziecka, warto myśleć zarówno o tym, co maluch robi teraz, jak i o tym, czego będzie próbował za kilka miesięcy. Najdłużej służą zabawki otwarte, które można wykorzystać na wiele sposobów: klocki, pchacze, proste układanki z uchwytami czy zestawy do udawania. Wieża z klocków, którą dziś dziecko głównie burzy, za pół roku stanie się jego pierwszą budowlą.

Liczy się też jakość wykonania. Zabawka powinna być stabilna, bez ostrych krawędzi i drobnych elementów, a na opakowaniu oznaczona wiekiem i znakiem CE. Lepiej mieć kilka dobrze dobranych rzeczy niż kosz pełen gadżetów, bo przy nadmiarze bodźców dziecko przeskakuje z jednej zabawki na drugą i żadnej nie poświęca dłuższej uwagi.

dziecko odkrywa tablice manipulacyjną


Gdy zbliżają się urodziny albo święta


Roczek i nadchodzące święta to okazje, przy których rodzina często pyta, co kupić. Najlepiej zapytać rodziców, czym maluch interesuje się najbardziej. Czy wciąż ciągnie go do ruchu, czy woli przesypywać i dopasowywać, a może naśladuje dorosłych w kuchni? Wtedy prezent trafi w to, co dziecko właśnie odkrywa, i nie wyląduje na półce po pierwszym dniu.

Wybór ułatwia sklep, w którym zabawki są pogrupowane według wieku i rodzaju zabawy. Tak jest w polskim sklepie KAMAR Zabawki, gdzie łatwo porównać propozycje dla malucha stawiającego pierwsze kroki i dla dziecka, które chodzi już pewnie. Dostawa jest bezpłatna, a na zwrot jest 30 dni, więc prezent kupiony z wyprzedzeniem można spokojnie oddać, jeśli okaże się nietrafiony.

Drugi rok życia mija szybko i każdy miesiąc przynosi coś nowego. Najcenniejsza jest w nim jednak nie sama zabawka, tylko czas spędzony razem: wspólne budowanie, śmiech z przewróconej wieży i cierpliwość, z jaką dorosły pozwala dziecku spróbować jeszcze raz.

Zamknij
tiktok
x