Mam 12 lat i chodzę do klasy z Marcinem, który waży dużo więcej niż inni uczniowie…

Mam 12 lat i chodzę do klasy z Marcinem, który waży dużo więcej niż inni uczniowie. Wszyscy się z niego śmieją, wymyślają specjalnie dla niego żarty i przezywają go „pasztet” albo „tłuścioch”. Marcin czasem się wścieka i im odpyskowuje, ale to niczego nie zmienia. Klasa upomina go, że spadają mu spodnie, żeby je sobie podciągnął. Czasem słyszy, że powinien założyć kłódkę na drzwi lodówki i nic więcej nie jeść. On wtedy tłumaczy, że jest chory i to nie jego wina, że tak wygląda. Marcin ukrywa to, że jest smutny, ale ja widzę, że jest. Kumplujemy się i chciałbym mu jakoś pomóc. Klasa dziwi mi się, że się z nim trzymam, ale ja naprawdę go lubię, oni go nie znają. Co mogę zrobić?

 

Piotrek

 

Piotrku, bardzo mnie cieszy to, że chcesz pomóc swojemu koledze. To z pewnością niełatwe, gdy reszta klasy odwraca się od niego plecami czy wręcz go wyśmiewa. Masz w sobie sporo odwagi, mądrości i życzliwości – to być może również dowód na to, że jesteś przyjacielem Marcina. Ludzie często oceniają kogoś na podstawie wyglądu, co bywa bardzo krzywdzące i nieprawdziwe. Przecież to, że ktoś jest chudy i ubiera się w markowe ciuchy wcale nie oznacza, że jest lepszym czy ciekawszym kolegą od innych. Wagę czy ubiór można stosunkowo łatwo stracić lub zmienić. Najważniejsze jest to, jacy jesteśmy w środku, co czujemy, planujemy i myślimy o innych. Ludzie w Waszym wieku często jeszcze o tym nie wiedzą. Warto, żebyś spokojnie porozmawiał z Marcinem. Jego agresywne reakcje mogą być zachętą dla prześladujących go kolegów do dalszych prowokacji, ponieważ widzą, że Marcina to jakoś porusza. Najlepiej by było, gdyby Marcin umiał zareagować w sposób kulturalny, ale i zdecydowany, np. słowami: „nie życzę sobie, żebyś tak mnie przezywał, ponieważ zasługuję na szacunek” albo „nie nazywaj mnie tak, proszę i postaraj lepiej poznać zanim mnie ocenisz”. Publiczne komentarze Waszych kolegów z klasy są dla Marcina upokarzające i poniżające – nawet, jeśli nie okazuje innym własnego wstydu, z pewnością zmaga się on z bólem wewnątrz siebie. Dobrze by było, żebyś podjął ten temat jako jego przyjaciel na godzinie wychowawczej. Nauczycielka powinna wesprzeć Marcina w jego niełatwych bitwach z klasą wywołaną jego wyglądem. Może to być doskonałym wstępem do podjęcia wspólnej dyskusji na temat dyskryminacji w ogólnym pojęciu tego słowa: rasowej, płciowej, wiekowej itd. Jakby nie patrzeć, Twój przyjaciel jest dyskryminowany i spotyka się z brakiem tolerancji. Proponuję Wam zajęcie się podczas szkolnych przerw Waszymi wspólnymi pasjami – nieważne czy to będzie wspólne czytanie komiksów, rysowanie, słuchanie piosenek czy coś innego. Zagłębienie się w świat pasji pomoże Marcinowi uporać się z lękiem i smutkiem dotyczącymi środowiska szkolnego, a ludziom z Waszej klasy pokaże, że człowiek z nadwagą też może być ciekawy i twórczy. Stereotypy z reguły przełamuje się wolno, lecz skutecznie. Spędzając z Marcinem sporo czasu z pewnością się domyślasz, czy jego nadwaga wynika rzeczywiście z choroby (jak to podkreśla) czy objadania się. Powód choroby może stwierdzić lekarz – rodzice Marcina powinni zadbać o jego odpowiednie zdiagnozowanie. Druga przyczyna natomiast często jest powiązana z problemami natury emocjonalnej i dobrze byłoby skonsultować ją z pedagogiem lub psychologiem szkolnym. Zawsze możesz również napisać do nas: kumpel@przeciprzemocy.pl lub zadzwonić: 88 555 22 22. Jesteś dla nas ważny i dziękujemy, że reagujesz na obserwowane cierpienie kolegi!

Małgosia Ziółkowska

Fundacja A.R.T.

Zamknij