
Kwiecień w Fundacji A.R.T. nie był tylko kolejnym miesiącem działań.
Był to przede wszystkim czas, w którym liczby spotkały się z emocjami, a konkretne godziny pracy z historiami ludzi, którzy próbują poukładać swoje życie. To miesiąc, który pokazał, że zmiana zaczyna się gdy ktoś zostaje wysłuchany, a pomoc nie dzieje się od razu. Kwiecień był dla nas momentem zatrzymania oraz refleksji nad trudnymi tematami, które w dalszym ciągu są zbyt często przemilczane.
Rozmawialiśmy o wstydzie, czyli tym co sprawia, że człowiek zostaje w relacji, która najczęściej go rani.
O mechanizmach, które sprawiają, że odejście to nie decyzja, ale proces, który trwa w nieskończoność.
Wprowadzamy zmiany, o których mówiliśmy wcześniej.
Zmieniamy sposób komunikacji i sposób w jaki pokazujemy naszą codzienną pracę, czyli to, co w rzeczywistości dzieje się za zamkniętymi drzwiami gabinetów i w salach warsztatowych. Chcemy, żeby te działania były widoczne, ponieważ przed nami moment, który zadecyduje o wielkości skali, na którą będziemy mogli działać dalej.
Trwa głosowanie w Konkursie S3KTOR, a każdy głos przybliża nas do osiągnięcia celu.
Zagłosuj na inicjatywę nr 1 – Klub Seniorów „Silver Stars” na https://projekty.um.warszawa.pl/S/S3ktor/

287 godzin wsparcia – żadna z nich nie była „zwykła”.
To liczba, którą łatwo przeczytać i szybko zapomnieć, ale przecież za nią kryje się coś dużo bardziej konkretnego.
Za każdą godziną stoi człowiek, który przyszedł do nas z czymś, co często nosił w sobie długo, a nawet zbyt długo.
Również to w tych godzinach mieści się praca psychologów, prawników, pedagogów, logopedów i terapeutów. Praca, która wymaga skupienia, uważności i obecności. Taka, której nie da się zrobić „na szybko”.
To nie są łatwe spotkania.
To rozmowy o wstydzie, poczuciu winy, bezradności, ale również decyzjach, które nie mają prostych odpowiedzi.
O przemocy, w której ktoś po raz pierwszy na głos powiedział, że sobie z czymś nie radzi i potrzebuje wsparcia.
O tym, jak wyjść z miejsca, w którym człowiek utknął na zdecydowanie dłużej, niż chciałby się do tego przyznać.
Czasem, z kolei próba uporządkowania relacji, w której od dawna coś nie działa.
Konsultacje realizowaliśmy w ramach projektów „Jesteś wiele wart 4”, „Patent na MOC 4” oraz
„Czas dla Rodziny 3”, współfinansowanych przez m.st. Warszawę, a także w ramach projektu
„Powiedzmy o tym komuś”, finansowanego ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego.
Część z tych spotkań była możliwa również dzięki wsparciu naszych partnerów biznesowych. Jest to bardzo ważne, bo ta praca nie kończy się w momencie zamknięcia jednego projektu. Ona trwa dalej i to właśnie przez tą ciągłość, ktoś decyduje się otworzyć i postawić kolejny krok.
Warsztaty, które zmieniają coś więcej niż wiedzę
Przeprowadziliśmy 40 godzin warsztatów dla 93 osób. Często zaczyna się od milczenia. Ktoś siedzi z boku i słucha. Nie odzywa się. Sprawdza, czy to miejsce jest dla niego bezpieczne. Dopiero po czasie pojawia się pierwsze zdanie – ciche lub nawet urwane w połowie. I właśnie ten moment jest najważniejszy. To nie są spotkania, na które przychodzi się tylko po wiedzę, ale również po to, żeby zacząć rozumieć, co się z nami dzieje.
W tych przestrzeniach spotykają się różne doświadczenia.
Pracowaliśmy z kobietami, dziećmi i całymi rodzinami. To była praca, która nie kończy się po wyjściu z sali. Dzieci i dorośli wracali do domu z nowym spojrzeniem na siebie nawzajem. Z innym sposobem reagowania. To nie są rzeczy, które są widoczne od razu. Ale to właśnie one zostają najdłużej. Spotykaliśmy się w Klubie Kobiet, w Grupie Wsparcia, na zajęciach dla najmłodszych – ,,Mali Badacze” i ,,Gordonki” – oraz podczas warsztatów międzypokoleniowych. Zakończyliśmy też cykl „Programu Wzmacniania Rodziny”.
Warsztaty realizowaliśmy w ramach projektów „Jesteś wiele wart 4”, „Patent na MOC 4” oraz „Czas dla Rodziny 3”, współfinansowanych przez m.st. Warszawę.


Profilaktyka, która nie kończy się na słowach
Prawie 120 uczniów Szkoły Podstawowej w Michałowicach wzięło udział w akcji #pociągdoprofilaktyki. To nie były zajęcia, które można „odsiedzieć”. To była praca na sytuacjach, decyzjach i reakcjach. Młodzi ludzie mierzyli się z tematami przemocy, bezpieczeństwa, uzależnień i odpowiedzialności. Uczyli się, jak reagować i gdzie szukać pomocy. Równolegle kontynuowaliśmy programy profilaktyczne „Przyjaciele Zippiego” i „Apteczka Pierwszej Pomocy Emocjonalnej”, które w sposób systematyczny wzmacniają kompetencje emocjonalne dzieci. To działania, które nie dają natychmiastowego efektu. Ale zostają na długo Te działania zostały sfinansowane przez Miasto Marki oraz w ramach projektu „Patent na MOC 4”, współfinansowanego przez m.st. Warszawę
Klub, w którym ktoś przestaje być sam
Klub Seniora „Silver Stars” to dziś prawie 100 osób. To liczba, która pokazuje skalę, ale nie oddaje tego, co jest najważniejsze. To miejsce, do którego ktoś przyszedł pierwszy raz po długim czasie. To przestrzeń, w której ktoś zaczyna rozmawiać, ruszać się, być wśród innych. W kwietniu zrealizowaliśmy 25 godzin zajęć. Spotkania dotyczyły bezpieczeństwa, zdrowia, ruchu, pamięci, kultury i podróży. Ale to, co naprawdę się wydarza, dzieje się między tymi punktami programu. To relacje.
Partnerzy, którzy rozumieją, czym jest ciągłość pomocy
Nasze działania nie byłyby możliwe bez wsparcia partnerów, którzy widzą, że pomoc nie dzieje się raz. Dziękujemy firmom i organizacjom, które są z nami regularnie i pozwalają nam działać bez przerw:
CD PROJEKT
BIOFARM
Fundacja Cloudware – Lepszy Start
Toyota Grupa Cygan
BNP Paribas
INTERVION
Chylimy czoła także Bankowi Żywności SOS w Warszawie za przygotowanie produktów spożywczych dla naszych podopiecznych. Odbierali swoje paczki z prawdziwym błyskiem w oku.
Pomoc nie dzieje się „kiedyś”
Każdy miesiąc to setki godzin pracy, których nie widać na pierwszy rzut oka. To decyzje, rozmowy i obecność w momentach, w których ktoś najbardziej jej potrzebuje.
Jedna wpłata może sprawić, że ta rozmowa się odbędzie.
Że ktoś nie zostanie sam.
👉 dołącz do Pomagaczy Fundacji A.R.T.
https://fundacjaart.pl/wplac/
