Czy i jak reagować na to, co dzieje się za ścianą? „Co tam się dzieje!?”

„Wstydziłam się wyjść z domu, spotkać sąsiadów. Nasze domowe awantury na pewno słyszeli. Nigdy jednak żaden z sąsiadów w jakikolwiek sposób nie zareagował.”

 

W tym tkwi problem, że tak naprawdę sąsiedzi, znajomi nie wiedzą, jak reagować. Nie jesteśmy uczeni jak konstruktywnie pomagać. Niektórzy mają przekonanie, że to „sprawy rodzinne”, w które nie trzeba się mieszać. Inni po prostu boją się o własne bezpieczeństwo. Istnieje też zjawisko rozproszonej odpowiedzialności – każdy z sąsiadów czy znajomych ma nadzieję, że ktoś inny zainterweniuje. Tymczasem osoba doświadczająca przemocy potrzebuje sygnału, że nie jest sama, że może liczyć na wsparcie. Czasem sąsiad może uratować życie. Warto szukać pomocy wokół siebie. Najważniejsze w wychodzeniu z kryzysu i sytuacji trudnych jest właśnie wsparcie społeczne. Nie bójmy się podejść do sąsiada, który wydaje się być empatyczny, życzliwy. Poprośmy o pomoc. To może być pierwszy krok na drodze ku wyzwoleniu się z toksycznej relacji.

Dlaczego to jest takie ważne, aby sąsiedzi, znajomi reagowali gdy słyszą, widzą, przypuszczają, że dzieje się „coś” niepokojącego? Ponieważ działania osób z zewnątrz: sąsiadów, znajomych dają ofierze wsparcie, pokazują, ze inni jej wierzą, że nie jest sama. To może dać ofierze siłę do działania. Dodatkowo sprawca widząc, że ofiara ma wsparcie, może poczuć się mniej pewnie. Co może zrobić sąsiad? Powiedzieć, że domyśla się, że w domu sąsiadki jest przemoc i zapytać czy czegoś potrzebuje; zaoferować wezwanie policji bo ona może nie móc tego zrobić; po prostu wzywać policję, zawiadomić najbliższy Ośrodek Pomocy Społecznej lub zadzwonić do Organizacji zajmujących się wsparciem ofiar przemocy.

 

Działanie „Praga Przeciw Przemocy” współfinansowane przez Urząd Dzielnicy Praga-Północ m.st. Warszawy.

Zamknij