Kawęcki: Pływałem jak żółta łódź podwodna

Foto: Kamran Jebreili APRadosław Kawęcki tym razem bez sukcesów w Pucharze Świata. W kolejnych zawodach cyklu rozegranych w Berlinie zielonogórzanin co prawda awansował do finałów, jednak ze słabymi czasami zajmował dalsze miejsca: szóste na 200 m grzbietowym (1.56,67) oraz ósme na dystansie o połowę krótszym (53,92).
Przyczyną słabszej dyspozycji był bardzo intensywny tydzień treningowy bezpośrednio poprzedzający start w stolicy Niemiec, najcięższy w karierze zawodnika Kornera. Wszystko podporządkowane jest bowiem startom zielonogórzanina w mistrzostwach Europy w Chartres (Francja) w listopadzie oraz mistrzostwach świata w Instambule (Turcja) w grudniu.

– Pływałem jak żółta łódź podwodna – zwierzył się nasz reprezentant trenerowi Jackowi Miciulowi, który wyjątkowo nie towarzyszył swojemu podopiecznemu, uczestnicząc w Walnym Zjeździe Polskiego Związku Pływackiego w Spale.

Podczas berlińskich zawodów Japończyk Yuki Shirai wygrał 200 m grzbietowym w czasie 1:49,94 s, spychając Kawęckiego z pozycji lidera tegorocznego rankingu światowego na tym dystansie.

Źródło: www.zielonagora.sport.pl
Foto: Kamran Jebreili AP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zamknij